Powiem
wprost – zawieszam bloga. Tak, wiem, znowu. Jednak to nie moja wina, nie tym
razem.
No wiecie,
koniec roku, a co za tym idzie - nawał pracy. W najbliższym czasie będę mieć co
najmniej trzy sprawdziany, na które muszę się bardzo starać, jeśli chcę mieć te
piątki z przyrody i histy oraz czwórę z anglika.
I jest też
druga sprawa. Koleżanka cały czas wyciąga mnie do siebie do domu, lub np. na
waveboard. Ja po prostu nie mam czasu pisać. Mój dzień wygląda tak, że wracam
ze szkoły, odrabiam zadanie, wejdę na chwilkę na kompa i zaraz dzwoni do mnie
koleżanka, żebym do niej przyszła. Po za tym rodzice nie pozwalają mi za bardzo
siedzieć przed kompem, bo uważają, że powinnam korzystać z ładnej pogody (która
ostatnio za bardzo się nie sprawdza) i wychodzić na zewnątrz.
A więc :
Ja, Aśka *nazwisko*, oficjalnie ogłaszam, iż mojego bloga „One
day can change everything” zawieszam do dnia 28.06.2014
r.
Bardzo was
przepraszam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie...
I jeszcze jedno. Zmieniłam link do mojego drugiego bloga na http://kamien-alhaidy.blogspot.com/
Wprowadziłam również zmianę w tytule oraz z imieniu planety i imię głównej bohaterki. To tyle :)
I jeszcze jedno. Zmieniłam link do mojego drugiego bloga na http://kamien-alhaidy.blogspot.com/
Wprowadziłam również zmianę w tytule oraz z imieniu planety i imię głównej bohaterki. To tyle :)